Browsed by
Dzień: 19 kwietnia 2019

image_pdfimage_print
Dobro narodowe, czyli sałatka jarzynowa

Dobro narodowe, czyli sałatka jarzynowa

Iza_kucharz

Przypuszczam, że w niewielu polskich domach na okoliczność Wielkanocy nie ma sałatki jarzynowej. Takiej naszej polskiej, tradycyjnej. Takiej, bez której nie ma świąt.

Oczywiście ile gospodyń, tyle przepisów. Chyba można iść o zakład, że jak Polska długa i szeroka, nie ma dwóch identycznych sałatek jarzynowych, a każdy uważa swój przepis za jedynie słuszny :)

W tym roku wraz z Jagną postanowiłyśmy podzielić się z Wami naszymi recepturami, które odziedziczyłyśmy po naszych przodkach.

Każdego roku, niezmiennie robię jej za dużo i za każdym razem sobie obiecuję, że na następne święta zrobię mniej. Niestety, to na nic. Zawsze wychodzi mi mała miednica 😀

produkty

Składniki „na oko” i wg uznania:

– ugotowane: marchew, pietruszka i seler

– ogórki kiszone

– obrane jabłka odmiany szara reneta

– jajka na twardo

– cebula

– majonez kielecki

– musztarda sarepska

– sól i pieprz

Sprzęt:

– ostry nóż

– blender ze zbiornikiem

– sitko z drucikami

– tłuczek do ziemniaków

kolaz

No i teraz trzeba to wszystko posiekać. Najlepiej w kostkę, ale że ja należę do grona tych, którzy lubią sobie życie ułatwiać, uznałam że podzielę się z Wami moimi sposobami na to, by nie kwitnąć godzinami przy siekaniu sałatki.

Warzywa gotowane tnę w kostkę przy pomocy siteczka z drucikami. Składniki twarde czyli jabłka, cebulę oraz ogórki rozdrabniam w blenderze, uważając by nie zmielić ich zbyt drobno, a jajka na twardo traktuję tłuczkiem do ziemniaków. Rozdrobnioną cebulę przelewam dodatkowo lodowatą wodą, by straciła na ostrości.

I gotowe. Miednica sałatki w godzinę 😀

Teraz już wystarczy dodać dowolną ilość majonezu, musztardy i doprawić do smaku. Zwykle doprawiam 3-4 razy, za każdym razem mieszając zawartość mojej wielkiej michy. Pycha!

WESOŁYCH ŚWIĄT!

 

final

 

Jagna_kucharz

Obawiam się, że ten przepis będzie kryptoreklamą paru produktów :) Moja sałatka jarzynowa to przede wszystkim „majonez kielecki”. Tylko ten jedyny i kropka. Znaczenie ma również gatunek groszku i ogórków, ale o tym poczytacie niżej, w spisie składników. W przeciwieństwie do Izy, ja siekam wszystko tradycyjnie. Jedynie żółtka jajek kruszę w palcach. Chociaż i tak uznaję patent Izy z tłuczkiem za genialny 😀

Znacznie krótsza jest u mnie lista składników i nie znajdziecie jabłek, ogórków kiszonych czy musztardy. To niesamowite, że w sumie tak prosta potrawa, jak sałatka jarzynowa może mieć aż tyle wariantów. Nigdy w życiu nie jadłam dwóch takich samych, ale przeważnie mi smakują wszystkie. Z wyjątkiem tych z warzywami z rosołu. Tej nie ruszę 😀

A i jeszcze z kukurydzą. Nie i już 😉

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Składniki (na oko, proporcje widać na zdjęciu)

– marchewki

– pietruszki

– kawałek selera

– ogórki konserwowe (tylko od „Urbanka” bo nie są słodkie)

– extra drobny groszek „Bonduelle”

– gotowane jaja

– sól i pieprz do smaku

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Jak widzicie moja sałatka wielu składników nie ma, ale właśnie taka nam smakuje. Warzyw nie rozgotowuję. Muszą być jędrne, choć oczywiście miękkie. Wszystkie składniki siekam bardzo drobno. Majonezu sporo. I pieprzu też. Lubię, gdy sałatka ma wyraźny smak. I to właściwie tyle :)

Wesołych Świąt i smacznej sałatki!

OLYMPUS DIGITAL CAMERA