Koniec bloga!

Koniec bloga!

image_pdfimage_print

To już koniec bloga!

glowa_izyKochani, dziś mija miesiąc od dnia w którym ruszył blog „Świeżo napisane”. Tu muszę dodać, że dałyśmy sobie z Jagną ten czas na rozbieg, by przekonać się, że możemy razem współpracować.

Niestety okres próbny nie wypalił. Nie jestem w stanie dłużej pracować z osobą, która notorycznie wydzwania do mnie po nocach, krytykuje moja pracę, najchętniej gotowałaby staropolskie pieczyste, pisała o kosmitach i boi się udzielać wywiadów. Liczyłam na współpracę i partnerski podział obowiązków, a nie na wyzysk. Sorry. Za stara już jestem na takie numery.

Więc bardzo proszę od dnia jutrzejszego ignorować wszystkie posty zamieszczone na blogu w moim imieniu, bowiem to nie będę już ja, a tylko ona -Jagna Rolska podszywająca się pod moje nazwisko. Nie jestem osobą konfliktową, ale dość już mam codziennego użerania się o treść każdego wpisu i tolerowania idiotycznych grafik szkalujących mój wizerunek jako osoby obowiązkowej i ze wszech miar poważnej. Przykro mi, że współpraca tak szybko dobiegła końca, ale cóż… wszystko w życiu ma swoje miejsce i czas. Do zobaczenia. Może na jakimś innym blogu…?

zygzak

To już koniec bloga :(

glowka_Jagny_new (1)Bardzo przykro mi to pisać, ponieważ wyczuwam w tym osobista porażkę a właściwie nie moją, tylko Izy. Starałam się bardzo, ale ciężko pracuje się z rozkapryszoną celebrytką.

Ciągle tylko – ja chcę na grafice inną kieckę, bo ta mnie pogrubia! Przyznaj w dialogu „Ciemną nocą”, że Kraków jest najlepszy na świecie! Nie będę dzisiaj nic gotować, bo mam spotkanie z czytelnikami! Wstaw cztery zdjęcia z Tornado! I nie, nie interesuje mnie, że jest druga w nocy!

Sami powiedzcie, czy taki wyzysk można dłużej znosić? Czy wydaje Wam się, że to jest miłe, gdy człowiek tyra ku chwale bloga a od Izki tylko ciągle kopniaki? A poza tym, długo się obie starałyśmy tłumić w sobie złe emocje, ale te rwą się bezlitośnie na zewnątrz.

No bo jak? Powiedzcie jak ma się pogodzić pisarka z Krakowa z recenzentką z Warszawy? Szkoda gadać, normalne gaszenie ognia benzyną!

 

Żegnajcie kochani czytelnicy :(

Comments are closed.