Pierogi z pieczenią i chili

Pierogi z pieczenią i chili

image_pdfimage_print

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Pierogi lubi chyba każdy a zdania bywają podzielone dopiero wtedy, gdy dyskusja schodzi na farsze :) Jedni wolą z owocami na słodko albo z serem, inni te z kaszą gryczaną, ruskie albo z kapustą z grzybami. Łączy nas jedno. Większość z nas kocha pierogi z mięsem (nie dotyczy wegetarian ;))

Ja oczywiście lubię je także, ale zawsze mi czegoś w nich brakowało. Długo nad tym myślałam i doszłam do wniosku, że chodzi o nieco „rozmyty” smak mięsa. Zawsze przecież za podstawę farszu robi mięso pozostałe po zrobieniu rosołu, prawda? A może by tak spróbować zrobić to nieco inaczej? Tak, by zatrzymać smak w całości?

Tak narodziły się pierogi z chili i pieczenią wołową. Myślę, że może to być pieczeń absolutnie z każdego mięsa, więc jest pole do eksperymentów.

Każdy kto robił pierogi wie, że jest z tym od groma roboty, ale na jakąś specjalną okazję warto się pomęczyć, bo efekt jest rewelacyjny. Ja lepszych pierogów nigdy w życiu nie jadłam :)

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Składniki na pieczeń:

– 1 kg łaty wołowej

– 0,7 kg rostbefu z kością

– 2 duże cebule

– kilka większych ząbków czosnku

– marchewki

– papryczka chili

– przyprawy, czyli na tym etapie: sól, pieprz, rozmaryn i mielona kozieradka, którą bez kłopotu kupicie w sklepie Swojski wyrób. 

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Mięso myjemy i osuszamy ręcznikiem papierowym a następnie lekko obsmażamy z każdej strony na patelni, żeby pozamykać pory. To istotny element przygotowania, jeśli chcemy by pieczeń nie była sucha. Do naczynia żaroodpornego wkładamy mięso, obrane cebule, obrane i pokrojone w plasterki marchewki, ząbki czosnku i pokrojoną papryczkę chili. Ilość tej ostatniej musicie ustalić indywidualnie. Każdy ma przecież inną tolerancję na ostre potrawy. Całość posypujemy solą (około pół łyżeczki), pieprzem i rozmarynem. Nakrywamy, wstawiamy do piekarnika rozgrzanego do 180 stopni i pieczemy przez godzinę. Po tym czasie naczynie żaroodporne z pieczenią wyjmujemy, studzimy i chowamy do lodówki (najlepiej na noc).

Następnego dnia oddzielamy mięso od kości i przepuszczamy (dwukrotnie!) przez maszynkę do mielenia. Wrzucamy jak leci z cebulą i wszystkimi dodatkami, nie zapominając o galaretce, która z całą pewnością wytworzyła się na dnie. W niej jest cały smak a dodatkowo sprawi, że farsz nie będzie suchy, tylko przyjemnie wilgotny.

Przemielone składniki ponownie doprawiamy według uznania. U mnie były to sól, pieprz, kozieradka, czosnek granulowany, suszona cebula i łyżeczka sosu worcester.

No dobrze. Farsz gotowy, więc czas się wziąć za ciasto :)

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Składniki na ciasto:

– 1 kg mąki pszennej

– 1 jajko

– szczypta soli

– 500 ml ciepłej wody

Wszystkie składniki mieszamy w dużej misce a potem przekładamy na oprószony mąką blat i zagniatamy. Warto się postarać i gnieść około 10 minut bo w tym czasie ciepło rąk sprawia, że z mąki uwalnia się gluten a ciasto robi się sprężyste i będzie znacznie łatwiej (i szybciej) kleić z niego pierogi.

Ciasto partiami wałkować na cienkie placki, wykrawać kółka, nakładać po łyżeczce farszu i lepić. Z podanych ilości wyjdzie około 70-80 pierogów. Niewykluczone, że więcej :) Można je śmiało mrozić na surowo (nie mogą się stykać w czasie mrożenia) albo po ugotowaniu. I macie kilka obiadów z głowy :)

Smacznego!

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Comments are closed.