Sałatka z bobu na ciepło

Sałatka z bobu na ciepło

image_pdfimage_print

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Sezon na bób kwitnie w najlepsze, co mnie osobiście ogromnie cieszy :) Kombinuję więc jak koń pod górę, żeby podać go (bób, nie konia 😀 ) w sposób możliwie smaczny i kreatywny oraz oczywiście się przy tym nie narobić 😀

Spieszę Was poinformować, że udało mi się wymyślić coś absolutnie pysznego. Moi domowi zjadacze bobu byli zachwyceni.

Obiecuję Wam, że Wy też będziecie :)

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Składniki:

– paczka bobu

– 10 dkg dowolnej chudej wędzonki (u mnie szynka szwarcwaldzka)

– łyżka oliwy z oliwek

– dwa ząbki czosnku

– garść natki pietruszki

– sól i pieprz

– chili w strączku lub płatkach

– garść pomidorków koktajlowych

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Bób płuczemy i gotujemy w osolonej wodzie przez 3 minuty. Słowo „gotowanie” jest właściwie pewnym nadużyciem, bo bób ma się po prostu dać obrać ze skórek. Jeśli uznacie, że wolicie użyć bobu w skórkach, wówczas gotujemy go dłużej, aż do momentu aż owe skórki zmiękną.

Osobiście namawiam Was na wariant z bobem obranym. Roboty odrobinę więcej (choć bez przesady, nie tak znów wiele) a rezygnując ze skórek pozbywamy się z dania lekkiej goryczki. Dodatkowo, oskubany bób staje się bardzo delikatny i doskonale chłonie smaki z pozostałych składników potrawy. Wybór należy do Was :)

Micha obranego (lub nie) bobu stoi grzecznie na blacie a my w tym czasie kroimy wędzonkę w kostkę a czosnek ścieramy na tarce. Na patelnię wlewamy oliwę z oliwek.

I tu krótka dygresja na temat wędzonki. Będziemy ją smażyć bardzo krótko (żeby nam się oliwa nie spaliła), więc wybieranie np. tłustego boczku nie ma sensu. Tłuszcz nie zdąży się wytopić i mięso będzie gumowate albo, jeśli się zdąży wytopić to zdominuje smak oliwy, która w przypadku tego dania jest pierwszoplanowym bohaterem i oczywiście nośnikiem smaków. Czyli: wędzonka krotoszyńska, speck, szynka szwarcwaldzka – tak, boczek, słoninka i inne tłustości (tym razem) – nie :)

Ok, kwestia mięcha wyjaśniona, więc pokrojoną drobno wędzonkę wrzucamy na patelnię z lekko rozgrzaną oliwą. Mieszamy dosłownie kilka razy i dorzucamy starty czosnek. Ponownie mieszamy kilka razy i wrzucamy bób. Ten ma się jedynie zagrzać. Wrzucamy garść posiekanej natki pietruszki i odrobinę chili (nie musimy, jeśli nie lubimy ostrego), mieszamy ostatni raz i wykładamy bób na talerze. Dorzucamy po parę pomidorków koktajlowych i voila! Gotowe :)

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Comments are closed.