Schab dojrzewający w pończosze ;)

Schab dojrzewający w pończosze ;)

image_pdfimage_print

Dziś w menu makabryczny schabik dojrzewający. Dlaczego makabryczny? Sami zobaczcie na foto schabu w pończoszce. Dobrze, że wisząc obok kaloryfera już się nie rusza…

Ale do rzeczy. Jeśli macie ochotę na taką „inną” wędlinę własnego wyrobu i w dodatku chudą i totalnie prostą w produkcji, to jest to przepis w sam dla Was.

Właściwie trudno to nawet nazwać przepisem, bo nasz schabik robi się sam i jeszcze pozwala zabrylować przed gośćmi.

Schab 1-1,5 kg, najlepiej taki środkowy, bez błon wewnątrz. Błony zewnętrzne odciąć – obłożyć cukrem na 24h i odstawić w chłodne miejsce. Ja wsadzam do woreczka, wsypuję sporo cukru, telepię, miętoszę, aż cukier równomiernie pokryje mięso. Odstawiam w spokoju i czasem obracam. Jak w woreczku zbierze się za dużo płynu, robię małą dziurkę i ostrożnie odlewam, żeby mi cukier nie uciekł.

Następna doba w soli. Mięso umyć z cukru. Powinno zrobić się takie jakby „drewniane”, czyli lekko sztywne. Dalej procedura identyczna jak z cukrem.

Trzecia doba. Zmyć sól i obtoczyć schab w ulubionej mieszance przypraw i ziół (bez soli). Świetnie też smakuje dodatek z wyciśniętego czosnku. Przypraw nie żałować, na mięsie zrobi się pyszna skorupka.

Przygotować czystą pończochę albo odciąć nogawkę z rajstop. Mięso umieścić w środku, owinąć w 2-3 warstwy i zawiązać. Powiesić w ciepłym miejscu na 5 dni.

Kroić na cieniutkie plasterki i cieszyć się zaskoczonymi minami gości

12833336_1090977910965518_1736425422_n

schab

Comments are closed.