Crumble śliwkowe

Crumble śliwkowe

image_pdfimage_print

Ależ mnie naszło na śliwki. Pierwsze węgierki niezmiennie przywołują wspomnienia z dzieciństwa i młodości, kiedy to chodziło się na grandę na pobliskie działki, a tam z narażeniem życia zwisało się z drzew i wcinało takie cudnie omszałe, dojrzałe śliweczki. Mmm… Dziś przygotowałam dla Was crumble śliwkowe, czyli nieco dekadencki, ale przy tym prościutki deser ze śliwkami w roli głównej.

Potrzebny będzie nam piekarnik oraz naczynia do zapiekania. Ja przygotowałam w małych ceramicznych kokilkach, ale z powodzeniem można też użyć jakiegoś większego naczynia.

produkty1

Składniki na nadzienie:

½ kg śliwek

2 łyżki cukru żelującego (zamiennie 2 łyżki zwykłego cukru + 1 łyżka mąki ziemniaczanej)

Składniki na kruszonkę:

¼ kostki masła

3-4 łyżki cukru

5-6 łyżek mąki

kolaz1

Ze śliwek usunąć pestki i na patelni lekko przesmażyć je z cukrem. Następnie przełożyć do miseczek.

Składniki na kruszonkę połączyć ze sobą. Na początku kruszonkę wyrabiam palcami, ale jako że wbrew utartym przepisom, preferuję dodatek w postaci bardzo zimnego masła, na koniec używam noża i po prostu wszystko siekam. Ten prosty zabieg sprawia, że kruszonka przybiera formę w miarę równych grudek i później wszystko równomiernie się rumieni.

W międzyczasie rozgrzewam piekarnik do 200 stopni.

Posypuję owoce kruszonką i wstawiam do nagrzanego piekarnika na 20-30 minut, aż śliwki od spodu zaczną bulgotać, a kruszonka ładnie się zrumieni. Wcinamy na ciepło, tylko uwaga na podniebienie i palce :)

Mile widziany dodatek w postaci lodów.

Tu dodam, że crumble świetnie wychodzą też i z innych owoców, typu porzeczki, jeżyny, truskawki. W sumie jabłka też będą świetne, choć nigdy nie przyrządzałam ich w ten sposób :)

Dobrze sprawdza się też mrożona mieszanka owocowa.

Polecam wszystkim łasuchom i życzę smacznego.

final

Comments are closed.