Słodkie śniadanie Lanberry

Słodkie śniadanie Lanberry

image_pdfimage_print

Witajcie kochani czytelnicy!

Dzisiaj w Kuchni Gości wystąpi utalentowana artystka, Lanberry, o której parę słów opowie Wam dziennikarz muzyczny Arkadiusz Kałucki :)

Lanberry, czyli Małgorzata Uściłowska należy do grona tych młodych wokalistek, przed którymi dopiero otwierają się drzwi do rodzimego, muzycznego show-biznesu. Jej pierwszym poważnym krokiem do tego, by móc niebawem stąpać po czerwonym dywanie stał się udział w programie X-Factor. Następnie na rynku pojawiło się nagranie „Podpalimy świat” (2015 r.). Kompozycja została przyjęta przez media z dużym zainteresowaniem. Tu dla młodej wokalistki poprzeczka jeszcze bardziej się podniosła.

Na kolejny zwiastun jej debiutanckiej płyty przyszło nam czekać niemal do końca zimy bieżącego roku, kiedy to do stacji radiowych trafił utwór „Każdy Moment”. Również i tutaj Lanberry otrzymała od słuchaczy pozytywny feedback, co m.in. przyczyniło się do jej udziału w prestiżowym festiwalu Enea Spring Break 2016.

Wiosną 2016 nareszcie ukazała się wyczekiwana, debiutancka płyta pt.: „Lanberry” utrzymana w aktualnie modnych brzmieniach elektronicznych z elementami znanymi z okresu lat osiemdziesiątych i dziewięćdziesiątych. Trzecim singlowym nagraniem, pilotującym krążek jest utwór „Bunt”.

Przy okazji pragnę dodać, że wydany w minione wakacje utwór „Piątek” nie ma nic wspólnego z debiutanckim krążkiem :)

Tym samym Lanberry dołączyła właśnie do licznego peletonu młodych artystów, mogących pochwalić się debiutancką płytą.

Trzymajmy kciuki, bo konkurencja nie śpi, a czas biegnie jak szalony :)

P.S. Kilka dni temu dotarła do nas wiadomość, że Lanberry zdobyła „złotą płytę” za singiel „Podpalimy świat”. Można? Można :)

Arkadiusz Kałucki (dziennikarz muzyczny POP Radio 92,8 FM)

Słodkie śniadanie Lanberry

Uwielbiam słodkie śniadania, ale staram się, aby były również zdrowe, dlatego bardzo często przyrządzam owsiany omlet z owocami, a do tego, oczywiście, piję moją ukochaną kawę latte, bez której nie wyobrażam sobie początku dnia.

Składniki na omlet:

1 jajko

¾ szklanki płatków owsianych zmieszanych z otrębami żytnimi

łyżka mąki

łyżka miodu

ulubione orzechy

odrobina mleka, np. owsianego

łyżka oleju kokosowego (extra virgin) – do smażenia

Dodatki:

świeże owoce lub jogurt grecki z jagodami

kolaz-1

Płatki owsiane zalewam wodą, najlepiej wrzątkiem i odstawiam na parę minut, aby zmiękły i przestygły. Gdy płatki napęcznieją, odlewam wodę, która pozostała i mieszam je dokładnie z pozostałymi składnikami: otrębami, orzechami, miodem, mąką, mlekiem owsianym i delikatnie ubitym jajkiem. Mleka dodaję tylko odrobinę, aby masa nie była zbyt wodnista.

Następnie rozgrzewam patelnię z olejem kokosowym, który niesamowicie pachnie i nadaje aromat całej potrawie. Wylewam masę i smażę na małym ogniu dokładnie obie strony – i gotowe.

Do tego dodaję ulubione owoce. W moim przypadku – to wszelkiego rodzaju jagody, maliny, jeżyny i inne „berry” :)

Jeszcze jogurt i świeżo zaparzona kawa – i jestem w siódmym niebie.

Smacznego!

Comments are closed.