Browsed by
Tag: babeczki

image_pdfimage_print
Dżemowe babeczki

Dżemowe babeczki

Pieczenie ciast z zasady mnie przeraża. A właściwie to nawet nie samo pieczenie, co sprzątanie po nim :) Jeśli do tego dołożymy fakt, że u nas wszyscy z różnych powodów są na diecie i nikt dużej blachy ciasta by nie pożarł, a czasem coś małego i słodkiego by się wrzuciło na ząb, mam dla Was propozycję idealną. Taką nie za małą, nie za dużą, lecz w sam raz.  Ot, doskonała na szybki niedzielny deser albo jako ostatnia deska ratunku przy niezapowiedzianych gościach. Gotowe ciasto kruche lub francuskie mam zawsze w lodówce, a to już więcej niż połowa sukcesu, bowiem oba warianty dają wiele możliwości upieczenia czegoś z niczego. W dodatku efektownego i w rozsądnych ilościach. Często popełniam te wypieki w przeróżnych wariacjach i zawsze wychodzi mi osiem zgrabnych porcji, czyli w sam raz na cztery osoby, po razie z dokładką :)

Tym razem rzeczywiście jest to coś z niczego, a konkretnie z tego, co znalazłam w lodówce.

produkty

Składniki na 8 porcji:

– 1 arkusz gotowego ciasta kruchego lub francuskiego

– 4 łyżki dowolnego dżemu lub konfitury (u mnie domowa morelowa)

– 2 łyżki kremowego białego serka

– dowolne owoce świeże lub mrożone

– opcjonalnie cukier puder do dekoracji

kolaz1

Schłodzone ciasto francuskie rozwinąć i pokroić na kawałki odpowiednie do Waszych foremek. Użyłam silikonowej formy do mufinek, ale świetnie sprawdzają się też ceramiczne miseczki do zapiekania. Otwory należy w miarę równo wylepić ciastem, brzegi uformować dowolnie. Ja delikatnie nacięłam od góry i w efekcie wyszły mi miniaturowe koszyczki. Nie lubię rozmoczonego dna w ciastkach, więc najpierw włożyłam formę z samym ciastem do piekarnika nagrzanego na 200 stopni (akurat piętro niżej piekło się mięso na obiad). Mniej więcej po dziesięciu minutach moje ciasteczkowe spody podpiekły się na tyle, by można było dołożyć konfiturę i serek. I z powrotem do piekarnika. Piec należy do momentu aż po kuchni rozejdzie się boski zapach i brzegi ciasta ładnie zbrązowieją. Gotowe. Na talerzyku udekorować owocami. Niedawno użyłam sosu ze zblendowanych mrożonych truskawek, a kremowy serek dodałam już po upieczeniu.  Też pycha :)

Opcjonalnie cukier puder do dekoracji.

Nie ma szans, by zdążyły wystygnąć :)

Smacznego!

final

Babeczki dwuskładnikowe

Babeczki dwuskładnikowe

To jest absolutnie niewiarygodne, ale naprawdę da się upiec babeczki dysponując wyłącznie czekoladą i jajkami :)

Co więcej – są przepyszne i robią się właściwie same.

No to do dzieła.

produkty

Bierzemy trzy tabliczki mlecznej czekolady i trzy jajka. Odpalamy piekarnik na 180 stopni. W tym czasie rozpuszczamy czekoladę w kąpieli wodnej i odstawiamy do wystygnięcia. Oddzielamy białka od żółtek. Żółtka odstawiamy na bok a białka ubijamy na sztywną pianę (szczypta soli wzmocni efekt).

kolaż1

Teraz wracamy do naszej czekolady. Jeśli już ostygła do temperatury pokojowej, to wrzucamy do niej żółtka i mieszamy na gładką masę. Teraz to samo z pianą z białek. Tę dodawajcie stopniowo.

kolaż2

Gdy masa jest gotowa to wypełniamy nią foremki do babeczek (do połowy wysokości) i wstawiamy do rozgrzanego do 180 stopni piekarnika na 20 minut. I już :)

Aha! Babeczki pięknie wyrosną ale potem opadną. Na 100%. Smaku to jednak nie zepsuje, zapewniam :)

final