Browsed by
Tag: cukinia

image_pdfimage_print
Zupa z cukinii

Zupa z cukinii

Coś mnie ostatnio strasznie wzięło na zielone. Jak nie wariacje na temat ogórków to na cukinię.  Zupka jak zwykle szybka i prosta w przygotowaniu. Jak to u mnie :)

Cała filozofia leży w podaniu i dodatkach, ale może wszystko od początku.

Najpierw składniki:

  • Cukinia- ok. 1 kg
  • Cebula- 1 średnia sztuka lub gotowa cebulka smażona
  • Marchewka – 1 sztuka
  • Sól/pieprz/ maggi/vegeta
  • Dowolna zieleninka do dekoracji
  • Ser feta

Opcjonalnie: 1 ziemniak do zagęszczenia, maggi, kostka rosołowa, surowy ogórek, jeśli komuś za mało zieleni.

produkty

Skwarki z cukinii:

¼ naszej cukinii kroimy w drobną kostkę wielkości ok. 1 cm. Na patelni rozgrzewamy na maksa odrobinę oleju i wrzucamy kostki cukiniowe. Dodajemy pieprz i sól,  i smażymy aż się zrumienią.  Gotowe przekładamy do miseczki i czekamy na ciąg dalszy

Zupa:

Resztę cukinii kroimy byle jak i dolewamy do garnka tyle wody, żeby przykryła warzywa. Zwykle dodaję posiekanego w drobniutką kosteczkę ziemniaka do zagęszczenia, ale nie jest obowiązkowy. Do tego sól, pieprz, zrumieniona cebulka (lub gotowa), czasem kostka rosołowa. Mniej więcej po kwadransie wszystko powinno już zmięknąć na tyle, żeby całość potraktować blenderem i tym sposobem uzyskać gładki krem. Na koniec do wrzątku dorzucam startą na grubych oczkach marchewkę i dodaję co tam potrzeba do smaku.

Propozycja podania:

Na dnie talerza układamy nieco cukiniowych skwarków, pokrojony w podobną kostkę ser feta. Nalewamy zupę i posypujemy dowolną zieleninką (koperek/natka pietruszki/kolendra).

Pychota.

Smacznego :)

13139198_1131139290282713_8766384315135962269_n

Cukiniowe zawijańce

Cukiniowe zawijańce

Zamarzyła mi się lekka przekąska.

Jestem na diecie odkąd pamiętam, więc wybrałam wersję warzywną, ale też z drugiej strony, ileż można być na diecie, a ja nie jestem świętym Franciszkiem z Asyżu, więc zaszalałam i do tego przepisu kupiłam serek mascarpone. Wybrałam rozsądnie, czyli Panu Bogu świeczkę, a diabłu ogarek :)

13578781_1188769394486833_211134974_n

Składniki:

1 mała cukinia, najlepiej z tych chudych w kształcie

1 marchewka

1 łodyga selera naciowego

1 cebulka z dorodnym trzeszczącym szczypiorem

spora garść dowolnych kiełków

garść innej dowolnej zieleniny np. mieszanka sałat

serek mascarpone/gęsty homo/almette

musztarda 1-2 łyżki

chrzan 1-2 łyżki

sól/pieprz + ulubione przyprawy

łosoś wędzony (opcjonalnie)

Moje zawijańce nie wymagają gotowania, są łatwiusieńkie i szybkie w wykonaniu, pod warunkiem, że zawczasu przygotujemy sobie składniki. Zwykle dodaję też różowiutkiego wędzonego łososia, bo świetnie pasuje, ale tym razem zapomniałam, że go mam i zrobiłam bez.  No cóż… nobody’s perfect. :)

No, to do roboty!

13563461_1188769444486828_539976531_n

Serek wymieszać z musztardą i chrzanem w takich proporcjach, żeby uzyskać wyrazisty smak i żeby po prostu Wam smakowało.

Cukinię starannie umyć i obieraczką do jarzyn wystrugać z niej ładne, cienkie plastry.

Marchewkę, seler i szczypior pokroić na wąskie paseczki, acz tym razem marchew, podobnie jak cukinię również potraktowałam obieraczką do jarzyn i wyszły mi ładne wstążeczki.

Jeśli macie bambusową matę do sushi to świetnie, ale jeśli nie macie to też nie ma biedy, bo można ją zastąpić zwykłą folią spożywczą. Wprawdzie ten drugi patent wymaga odrobiny zręczności przy rolowaniu, ale jest jak najbardziej wykonalny.

 

A teraz przystępujemy do rzeczy. Plastry cukinii należy ułożyć równiutko na foli/bambusowej macie tak, żeby plastry zachodziły na siebie mniej więcej w połowie wysokości.

Następnie równomiernie rozsmarowujemy serek i układamy na nim nasz jarzynowy „wsad”.

Wszystko rolujemy w ciasny wałek, kroimy ostrym nożem i mlaszcząc konsumujemy.

Cytrynka do skropienia i kieliszek białego wina nie zaszkodzi :)

final

Smacznego !

Bigos z cukinii Marty Januszewskiej

Bigos z cukinii Marty Januszewskiej

Drodzy czytelnicy!

Witamy Was serdecznie w nowej rubryce o wdzięcznej nazwie „Kuchnia gości”. Zaprosiłyśmy do współpracy przy jej tworzeniu wielu wspaniałych gości, którzy przygotują dla Was swoje ulubione dania.

Dzisiaj witamy w naszych progach Martę Januszewską, dziennikarkę, prezenterkę, gospodynię wydarzeń, tłumaczkę i anglistkę. Zawodowo jest związana z Programem Pierwszym Polskiego Radia.

kolaż

O sobie mówi tak:

Mikrofon mnie lubi – z wzajemnością. Tak jest od piątego roku życia kiedy na wielkiej scenie wyrecytowałam Brzechwowy „Entliczek pentliczek”, zgarnęłam nagrodę i przekonałam się, jaką frajdą jest mówienie w taki sposób, żeby inni chcieli słuchać.

Lokalne rzeszowskie radio właściwie mnie wychowało, bo radiowcem zaczęłam być w wieku 15 lat. Polszczyznę kocham miłością pierwszą i największą, ale zaraz po niej język Szekspira – bywam zresztą anglistką. Uwielbiam głosem malować rzeczywistość, ale ważniejsze dla mnie, by mieć coś do powiedzenia. Dlatego lubię słuchać ludzi i dawać im czas.

Absurdalnie wielbię Leśmiana, Cortazara i Osiecką. Książki czytam hurtowo. Daję się rozemocjonować polityką, zwłaszcza międzynarodową. Palę się do dyskusji o relacjach, związkach, uczuciach i emocjach. Nie umiem żyć bez muzyki – Szostakowicza, Brela, Matuszkiewicza, U2, Stinga, Muńka Staszczyka i Daft Punk. Lekiem na chandrę jest bieganie. Uwielbiam kawę z cynamonem, ale to w herbaciarni tracę głowę. Im więcej się dzieje, tym mi lepiej. Mojemu otoczeniu też, bo wtedy kipię pomysłami i entuzjazmem do ich realizacji.

Jestem „ogarniaczem chaosu”, straszną gadżeciarą, kocham koty, w szpilkach mogłabym biegać i – niezależnie od formy drużyny – kibicuję Piłkarskiej Reprezentacji Polski. Wierzę w ludzi: w to, że każdy z nas chce być najlepszą wersją siebie. Kocham swoją pracę – zawsze się w niej spalam, nigdy nie kopcę. I tego samego oczekuję od innych.

 

Poniżej przepis na ulubione danie Marty, które specjalnie dla Was przygotowała:

A zatem: bigos z cukinii

Nie wiedzieć czemu nazwany bigosem, bo bliżej mu do leczo :)

produkty1

 

Składniki (na dwie osoby albo jedną bardzo głodną – można dowolnie dodawać, odejmować – jak kto lubi: dać więcej cebuli, cukinii czy kiełbaski – ja zwykle proporcje ustawiam z tego, co mam). Dzisiaj: dwie cukinie (im młodsze, tym lepsze), laska kiełbasy (tu śląska, może być jaka komu do gustu przypada: zwyczajna, lisiecka, głogowska etc.), cebula, przecier pomidorowy, przyprawa typu podravka, ewentualnie sól (choć ja nie używam) i pieprz – tego akurat lubię dodać sporo. :)

Cebulę kroimy w piórka i podsmażamy krótko na oliwie czy oleju (ja ostatnio wszystko robię na kokosowym).

Cukinię obieramy i kroimy w kostkę. Jeśli jest młoda – w całości. Ze starszych osobników najpierw łyżeczką usuwamy gniazda nasienne

Cukinia wędruje na patelnię do cebuli.

bigos1

Posypujemy podravką – odrobinę, dosłownie szczyptę. Zawsze można potem dosmaczyć. Dusimy jakieś 5-10 minut – można dolać odrobinę wody, jeśli cukinia nie puści wystarczająco dużo soku. Chodzi o to, żeby się wytworzył sos własny.

W międzyczasie kroimy kiełbaskę w kostkę i dodajemy na patelnię.

I dusimy prawie do miękkości – młoda cukinia to będzie max 20 minut.

Kiedy w zasadzie nasz bigos jest już gotowy, dodajemy łyżkę przecieru pomidorowego. Znów można odrobinę wody, jeśli widać, że nie ma sosu.

Teraz dosłownie minuta na ogniu i gotowe.

bigos3

Wyłożyć na talerz, ja jeszcze obficie posypuję świeżo zmielonym pieprzem, do tego pieczywo, jakie kto lubi (np. chleb orkiszowy). Voilá!

Jest to bardzo sympatyczna jednogarnkowa potrawa, którą w cukiniowym sezonie pochłania się u nas w ilościach przemysłowych. Bardzo dobrze sprawdza się też na imprezach.

A przepis jest z gatunku zapożyczonych. Kiedyś jadłam u znajomych i przyniosłam pomysł do domu. Wszyscy kupieni :)

bigos4