Browsed by
Tag: goście

image_pdfimage_print
Avocado z krewetkami

Avocado z krewetkami

Owoc, czy warzywo? Oto jest pytanie.

Kilkanaście lat temu podpatrzyłam ten przepis w meksykańskiej knajpce. Niestety kucharz ani myślał puścić pary z ust, ale metodą prób i błędów, za którymś razem udało mi się skopiować mistrza. Danie jest pyszne, efektowne, lekkie i zdrowe. Mało tego, gdzieś niedawno wyczytałam, iż niektóre kobiety wierzą, że od avocado rośnie biust. :)

I czegóż chcieć więcej? Do tego jest ślicznie zielone i genialnie wpasowało mi się do cudownego, żółciutkiego koszyczka prosto spod ręki Marzeny Zdeb z M4deco.

koszyk

Zaczynamy od zakupu dojrzałych avocado. Pod delikatnym naciskiem wyczuwamy wtedy sprężystą miękkość. Gdy są zbyt twarde, muszą poleżeć kilka dni, a gdy trafimy na zbyt miękkie, możemy z nich zrobić jedynie guacamole. Jednakże do naszej potrawy trzeba wycelować, żeby były w sam raz.

No, to bierzemy się do pracy.

produkty1

Składniki na 4 porcje:

– 2 dojrzałe duże  avocado

– 3-4 filiżanki krewetek koktajlowych

– 2 łyżki majonezu

– 2 łyżki gęstej śmietany lub jogurtu naturalnego

– 1  łyżka posiekanego szczypiorku

– 1 łyżka posiekanego koperku

– 1 łyżka posiekanego selera naciowego

– 1 łyżka kiełków (opcjonalnie)

– sól/pieprz/czerwona papryka- do smaku (opcjonalnie)

– 1 cytryna

Avocado kroimy wzdłuż na pół. Wiecie jak wyjąć pestkę? Pewnie wiecie, ale dla pewności przypomnę. Po przekrojeniu na pół należy obie połówki przekręcić w przeciwnych kierunkach. W jednej połówce zostanie nam pestka. Trzeba ująć tę połówkę w dłoń, a drugą ręką, zdecydowanym ruchem (ale nie tak, żeby sobie obciąć kończynę), z wyczuciem, od góry pacnąć w pestkę ciężkim ostrym nożem. Nóż powinien nieco zagłębić się w pestkę. Teraz wystarczy już tylko delikatnie przekręcić nóż i pestka nasza :)

Przy okazji mała porada. Jeśli zostanie Wam połówka avocado, nie wyrzucajcie pestki. Z powrotem umieście ją na swoim miejscu, wtedy miąższ nie sczernieje.

Ech, te moje dygresje…

No, ale wracając do meritum…

Dużą łyżką delikatnie oddzielamy cały miąższ od łupiny. Miąższ koniecznie musi być w jednym kawałku. Przy okazji staramy się wyjąć go jak najwięcej i uważamy, żeby nie rozerwać łupiny, bo będzie nam potrzebna. Nie przejmujcie się za bardzo, jak za pierwszym razem Wam nie wyjdzie. Wszystko jest kwestią wprawy, ale warto na wszelki wypadek kupić o jedno avocado więcej.

kolaż1

Pustą łupinkę układamy na talerzu, a wydłubany miąższ ląduje na desce. Dziurą do dołu. Przy pomocy ostrego noża, ukośnie kroimy avocado w cienkie paski i rozsuwamy na talerzu w wachlarz tak, jak na ostatnim zdjęciu. Oczywiście jeśli ktoś ma ochotę posiekać go w kostkę to żadnej kary za to nie ma :)

I to by było na tyle w temacie obróbki avocado.

Krewetki porządnie odsączyć i delikatnie wymieszać z resztą składników. Oprócz wymienionych, jako dodatek, świetnie sprawdzi się również natka pietruszki, gotowana ciecierzyca, groszek lub kukurydza, ale to już nie będzie ten przepis. Proporcje podaję wyłącznie orientacyjnie, zatem jeżeli dodacie czegoś więcej, czy mniej lub cokolwiek pominiecie, i tak wyjdzie świetnie.

A teraz wystarczy już tylko delikatnie napełnić naszym farszem zieloną łupinę, udekorować danie dowolną zieleninką, obficie skropić avocado cytryną i czekać na aplauz gości.

final

Smacznego!

Tatar rybny w trzech odsłonach

Tatar rybny w trzech odsłonach

Tatar jest niekwestionowanym królem wszelkich imprez. Jeśli pojawia się na stole to jako pierwszy znika. Mięsożercy widać są wszędzie 😉

Podobnie sprawa ma się z tatarem rybnym, który robi się szybko, efektownie wygląda i podbija serca zaproszonych gości.

Oczywiście nie każdy lubi ryby na surowo, więc oprócz tatra z surowego łososia przygotowałam dla Was dzisiaj wersję z wędzonego łososia a dla wielbicieli bardziej swojskiego jedzenia – tatar ze śledzia.

No to do dzieła. Przygotowanie nie będzie zbyt pracochłonne.

produkty1

Zaczynamy od tatara z wędzonego łososia. Układamy delikwenta na desce i możliwie drobno siekamy. Podobnie czynimy z połową niedużej cebulki i koperkiem. Mieszamy w misce łososia, cebulkę, koperek i nieco kaparów. Doprawiamy cytryną. Jeśli ktoś lubi pikantne jedzenie to można dodać płatków chili a jeszcze lepiej parę kropelek tabasco. Jego octowy posmak dobrze się skomponuje z wędzoną rybą. PO wymieszaniu wszystkich składników tatara schłodzić i wyjąć z lodówki bezpośrednio przed podaniem.

kolaż1

Teraz bierzemy się za tatar z surowej ryby. Oczywiście nie może być rozmrażana to chyba jasne. Kupujemy z pewnego źródła i musimy się upewnić, że jest świeża.

produkty2

Rybkę siekamy drobno i przekładamy do miski. Kroimy drobno pora (nie za dużo) i przyprawiamy sosem sojowym, mielonym imbirem i płatkami chili. Sezam zostawiamy do dekoracji na później. Można całość skropić oliwą z oliwek. Wstawiamy tatar do lodówki i wyjmujemy dopiero przez podaniem.

kolaż2

 

Tatar ze śledzia, czyli najbardziej swojski wariant, potrzebuje trochę więcej czasu. Śledzie po wyjęciu z zalewy są cholernie słone, więc trzeba je dokładnie wypłukać i dla pewności potrzymać chociaż z pół godziny w zimnej wodzie. Potem płuczemy je ponownie i drobno siekamy.

produkty3

Siekamy pół małej cebulki i niedużego ogórka. U mnie średnio ukiszony małosolny.

Mieszamy posiekane składniki, dodajemy musztardę (raczej łagodną), oliwę z oliwek i nieco pieprzu. W żadnym wypadku soli, bo nam gęby powykręca :)

kolaż3

Przed przyjściem gości wypadałoby nasze przystawki jakoś ładnie wyeksponować i udekorować. Dobrym patentem jest serwowanie tatara na liściach cykorii. Ładnie to wygląda, nie brudzi patery czy jak w moim przypadku pięknej deski drewnianej, a sięganie po przekąski przez gości jest maksymalnie ułatwione.
kolaż4

Całkiem efektownie, co? :)

Ps. Parę osób się mnie pytało o to skąd mam taką deskę do prezentowania potraw i gdzie taką można kupić. Niniejszym informuję, że można je nabyć TUTAJ.

A potem cieszyć się zachwyconymi minami gości 😉

final