Browsed by
Tag: kurczak

image_pdfimage_print
Kurczak Santa Fe

Kurczak Santa Fe

To danie ma same plusy. Łatwo się robi, super smakuje i na dodatek nie jest bombą kaloryczną. Udaje się zawsze i każdemu, pod warunkiem, że się je dobrze przyprawi.

Bo to właśnie przyprawy sprawiają, że przenosimy się kulinarnie do Nowego Meksyku. Tamtejsza kuchnia (podobnie jest w sąsiednim Teksasie) podlega silnym wpływom kuchni meksykańskiej i dlatego powszechnie nazywa się ją Tex-Mex.

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Lista zakupów:

– 2 piersi kurczaka

– kartonik przecieru pomidorowego

– papryka

– puszka kukurydzy

– puszka czarnej lub czerwonej fasoli

– kilka papryczek jalapeño

– ser typu red cheddar

– ząbek czosnku

– garść kolendry

– kilka gałązek oregano

 

Mieszanka przypraw:

– 3 łyżeczki mielonego kminu rzymskiego

– 1 łyżeczka soli wędzonej (zwykła spokojnie da radę)

– 1 łyżeczka pieprzu cayenne

– 2 łyżeczki papryki wędzonej (zwykła trochę zmieni smak, więc warto zainwestować w wędzoną)

– 1 łyżeczka granulowanej cebuli

– 2 łyżeczki niesłodzonego kakao

– 1 łyżeczka suszonej kolendry

 

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

 

Mamy już naszą mieszankę przypraw, więc bierzemy się do gotowania :)

Do miski wlać przecier pomidorowy. Ja tym razem dodałam do niego obrane ze skóry i posiekane pomidory. W końcu pełnia sezonu pomidorowego, więc żal nie skorzystać, ale spokojnie możecie ten etap pominąć.

Paprykę obieramy ze skóry zwykłą skrobaczką i kroimy w kostkę. Papryczki jalapeño drobno siekamy. Mają niepowtarzalny smak, więc nie warto ich zastępować innymi. Są też dość ostre, więc należy to wziąć pod uwagę. Ilość na zdjęciach pozwala otrzymać danie średnio pikantne.

Siekamy czosnek, oregano i kolendrę.

A teraz wszystko, z wyjątkiem kurczaka, mieszamy i wlewamy do brytfanki. Piersi kurczaka, uprzednio umyte i podzielone na połówki, układamy na wierzchu i oprószamy solą. Brytfankę szczelnie nakrywamy folią aluminiową i wstawiamy do piekarnika, wcześniej nagrzanego do 180 stopni.

Pieczemy pod przykryciem 30 minut. Wyjmujemy brytfankę, ściągamy folię i posypujemy kurczaka startym cheddarem. Dlaczego akurat cheddarem? To jeden z najbardziej popularnych serów w kuchni meksykańskiej i doskonale pasuje do tego dania.

Ser nasypany? No to brytfanka z powrotem do piekarnika. Tym razem bez folii. Jakieś 10 minut, w 200 stopniach, powinno wystarczyć. Trzeba obserwować, czy ser się już ładnie zapiekł.

Można serwować z nachosami albo z ryżem. Jak kto woli :)

Smacznego :)

Roladki z pesto

Roladki z pesto

Pesto to niezwykle pojemne słowo. Właściwie to obecnie oznacza po prostu zmiksowane coś, co następnie łączy się z makaronem. Albo z czymś innym 😀

Wszystko to, co miksujemy a nie jest zupą – kremem, od biedy może się nazywać pesto 😉

Absolutna klasyka gatunku to pesto genovese, które składa się z bazylii, tartego parmezanu lub pecorino, oliwy z oliwek, czosnku, szczypty soli i oczywiście z orzeszków pinii. Orzeszków, które orzeszkami wcale nie są, tylko nasionami wydłubywanymi z szyszek sosny pinii. Utrudnienie polega na tym, że pinie zaczynają rodzić szyszki po dwudziestu latach a pozyskiwanie „orzeszków” jest trudne i kosztowne: najpierw trzeba ogrzać szyszki, żeby się otworzyły, potem wyciągnąć nasiona i obrać z twardych łupinek.

To wszystko sprawia, że nasiona pinii są koszmarnie drogie. Różne ludzie mają patenty, by zrobić tańszy wariant pesto genovese. Jedni zastępują orzeszki pinii pestkami dyni, inni przeróżnymi orzechami. Osobiście uważam, że najbliższy oryginału, by nie powiedzieć, nieomal nie do odróżnienia, jest wariant z nasionami słonecznika.

Nie przekonałam Was? To może różnica w cenie Was przekona.

Orzeszki pinii: 20 zł za 100 gram

Pestki słonecznika: 1,30 zł za 100 gram

No! 😀

Lista zakupów:

pesto1

pesto_2

No to do dzieła. Czosnek zetrzeć, ser też (chyba, że kupiliście tarty, to wam odpada trochę roboty). Proporcje wszystkich składników na oko. Uważać z solą. Wszystko do pojemnika i blendujemy na gładką masę. Próbujemy, dosmaczamy, sprawdzamy, czy ma w miarę gęstą konsystencję. Odstawiamy na bok.

1

Teraz czas się nieco poznęcać nad kurzymi cyckami. Rozklepujemy je tłuczkiem przez folię spożywczą możliwie cienko i możliwie równo. Smarujemy pesto, układamy suszone pomidory z zalewy i zwijamy roladki. Spinamy wykałaczkami.

kolaż

Obsmażamy na patelni. Wstawiamy do rozgrzanego wcześniej do 180 stopni piekarnika na 15 minut.

W tym czasie gotujemy makaron, mieszamy go z pesto. Resztę pesto wkładamy do słoiczka i zalewamy cienką warstwą oliwy, żeby się nie zepsuło. Będzie do wykorzystania na później.

Wyciągamy roladki z piekarnika i serwujemy z gorącym makaronem. Smacznego :)

rolady1

rolada2