Browsed by
Tag: makaron

image_pdfimage_print
Makaron z ciecierzycą Anity Stokłosy

Makaron z ciecierzycą Anity Stokłosy

Kochani czytelnicy!

W dzisiejszym wydaniu Kuchni Gości serdecznie witamy Anicettę, czyli projektantkę mini ubrań dla mini modelek :)

Kuchnia należy do Ciebie Anicetto :)

Nazywam się Anita Stokłosa; absolwentka Edukacji Artystycznych Sztuk Plastycznych na Uniwersytecie Śląskim w Cieszynie; z zamiłowania – fotograf, z pasji – krawcowa kilkucentymetrowych ubrań dla lalek kolekcjonerskich.  W świecie lalkowym jestem bardziej znana jako Anicetta.

Prywatnie mama Magdy i Marty. O sobie mówię rzadko i niechętnie. Wolę wyrażać siebie poprzez swoje prace. To w nich precyzyjnie odbijam otaczającą nas rzeczywistość. Fascynację miniaturą odkryłam w sobie kilka lat temu. Z czasem to silne zaangażowanie przerodziło się w pasję tworzenia, a później w unikatową sztukę szycia miniaturowych ubrań dla lalek.

Kolekcja moich małych modelek liczy dziś ponad 300 egzemplarzy (głównie Mattel, ale są też lalki Fashion Royalty i Tonner). Można znaleźć kilka – jedynych w swoim rodzaju – OOAK (One of a Kind). Mają nowy makijaż, nowe ułożenie rąk, nową fryzurę. Każda z nich posiada własną, zaprojektowaną i uszytą przeze mnie, niepowtarzalną kreację.

Więcej o mnie przeczytacie na mojej stronie internetowej.

Znajdziecie mnie również na Facebooku.

kolaz2

A teraz obiecany przepis :)

MAKARON Z CIECIERZYCĄ

produkty

Składniki:

100 – 150 g makaronu

250 g uprzednio namoczonej i ugotowanej cieciorki (ciecierzycy)

2-3 czerwone papryki, pokrojone w paski

1 cebula

1 ząbek czosnku

Kilka łyżek dobrego sosu paprykowego (ja dostałam słoiczek od kolegi Piotra) :)

Przyprawy:

sól, pieprz, majeranek, kumin, listek laurowy, ziele angielskie

kolaz1

Nie jestem zwolennikiem puszkowanego jedzenia, więc cieciorkę moczę i gotuję al dente wraz z listkiem laurowym i zielem angielskim. Makaron gotuję według zaleceń producenta. Kształt dowolny, ale moim zdaniem, świderki najlepiej pasują. Wolę, gdy jest więcej cieciorki niż makaronu, choć potrawę można przygotować również w odwrotnych proporcjach, jeśli ktoś bardziej lubi makaron.

Paprykę, cebulę i czosnek podsmażam aż zmiękną. Dodaję cieciorkę i makaron. Następnie wszystko mieszam razem i doprawiam sosem paprykowym oraz przyprawami. Duszę przez kilkanaście minut. Gotowe :)

Przed podaniem, posypuję zieloną pietruszką. Można serwować jako danie wegetariańskie albo mięsne, dodając kawałki ulubionego mięsa. Ja chętnie dorzucam jeszcze, podsmażone kawałki świeżej cukinii. Zamiast papryki i sosu paprykowego można użyć pomidorów i sosu pomidorowego.

Smacznego :)

final

Makaron z podgrzybkami

Makaron z podgrzybkami

Uwielbiam grzyby. Zbierać i jeść, więc parę dni temu zelektryzowała mnie wiadomość, że w pobliskim lesie pokazały się podgrzybki. Osobiście jestem ich wielką fanką, co więcej, uważam że są smaczniejsze od wychwalanych pod niebiosa prawdziwków. I do tego świetnie się komponują z makaronem.

Pierwszy raz jadłam w ten sposób podany makaron w Trydencie, który w grzyby obfituje, więc i lokalna kuchnia ma sporo potraw z grzybami (pizzę z opieńkami i speckiem na przykład :) )

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Lista zakupów:

– opakowanie śmietanki 12%

– żółtko

– pokrojone w plasterki podgrzybki

– makaron spaghetti

– kieliszek białego, wytrawnego wina

– ząbek czosnku

– starty, twardy ser dojrzewający

– sól, pieprz

– natka pietruszki do dekoracji

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Zaczynamy od przygotowania grzybów, które przebieramy, myjemy, osuszamy ręcznikiem papierowym i podsmażamy na niewielkiej ilości masła klarowanego lub oleju. Dodajemy wino i dusimy w nim grzyby aż do odparowania płynu. Ostawiamy patelnię z grzybami na bok i gotujemy makaron.

Do głębokiego talerza wlewamy śmietankę. Nie daję kremówki, bo jest cholernie tłusta, tylko kupuję 12% śmietankę do kawy w kartoniku. Smak ten sam a znacznie mniej kalorii :)

Dodajemy żółtko, sól, pieprz, starty ząbek czosnku i prawie cały starty ser. Ja zazwyczaj używam owczego Pecorino, ale parmezan czy inny twardy ser dojrzewający też będzie świetnie pasował. Mieszamy wszystko na jednolitą masę.

Gdy ugotuje nam się makaron, to odcedzamy go i wrzucamy do patelni z grzybami. Teraz wlewamy śmietanę z dodatkami i stawiamy patelnię na niewielki ogień. I uważnie obserwujemy, ciągle mieszając. Gdy sos zacznie gęstnieć, to znak, że makaron trzeba niezwłocznie przełożyć na talerze. W innym wypadku zetnie się jak jajecznica i będzie nieapetycznie wyglądał.

Makaron dekorujemy siekaną natką pietruszki i odrobiną startego sera.

Smacznego :)

Ps. Podgrzybki można zastąpić dowolnymi grzybami. Od biedy można użyć nawet pieczarek, ale wtedy, żeby uzyskać wyczuwalny grzybowy posmak, to część usmażonych pieczarek wyciągnijcie z patelni i zblendujcie a potem połączcie z makaronem. Są zdecydowanie mniej aromatyczne, niż grzyby leśne, więc trzeba też dać więcej tartego sera i dwa ząbki czosnku do śmietany.

 

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Roladki z pesto

Roladki z pesto

Pesto to niezwykle pojemne słowo. Właściwie to obecnie oznacza po prostu zmiksowane coś, co następnie łączy się z makaronem. Albo z czymś innym 😀

Wszystko to, co miksujemy a nie jest zupą – kremem, od biedy może się nazywać pesto 😉

Absolutna klasyka gatunku to pesto genovese, które składa się z bazylii, tartego parmezanu lub pecorino, oliwy z oliwek, czosnku, szczypty soli i oczywiście z orzeszków pinii. Orzeszków, które orzeszkami wcale nie są, tylko nasionami wydłubywanymi z szyszek sosny pinii. Utrudnienie polega na tym, że pinie zaczynają rodzić szyszki po dwudziestu latach a pozyskiwanie „orzeszków” jest trudne i kosztowne: najpierw trzeba ogrzać szyszki, żeby się otworzyły, potem wyciągnąć nasiona i obrać z twardych łupinek.

To wszystko sprawia, że nasiona pinii są koszmarnie drogie. Różne ludzie mają patenty, by zrobić tańszy wariant pesto genovese. Jedni zastępują orzeszki pinii pestkami dyni, inni przeróżnymi orzechami. Osobiście uważam, że najbliższy oryginału, by nie powiedzieć, nieomal nie do odróżnienia, jest wariant z nasionami słonecznika.

Nie przekonałam Was? To może różnica w cenie Was przekona.

Orzeszki pinii: 20 zł za 100 gram

Pestki słonecznika: 1,30 zł za 100 gram

No! 😀

Lista zakupów:

pesto1

pesto_2

No to do dzieła. Czosnek zetrzeć, ser też (chyba, że kupiliście tarty, to wam odpada trochę roboty). Proporcje wszystkich składników na oko. Uważać z solą. Wszystko do pojemnika i blendujemy na gładką masę. Próbujemy, dosmaczamy, sprawdzamy, czy ma w miarę gęstą konsystencję. Odstawiamy na bok.

1

Teraz czas się nieco poznęcać nad kurzymi cyckami. Rozklepujemy je tłuczkiem przez folię spożywczą możliwie cienko i możliwie równo. Smarujemy pesto, układamy suszone pomidory z zalewy i zwijamy roladki. Spinamy wykałaczkami.

kolaż

Obsmażamy na patelni. Wstawiamy do rozgrzanego wcześniej do 180 stopni piekarnika na 15 minut.

W tym czasie gotujemy makaron, mieszamy go z pesto. Resztę pesto wkładamy do słoiczka i zalewamy cienką warstwą oliwy, żeby się nie zepsuło. Będzie do wykorzystania na później.

Wyciągamy roladki z piekarnika i serwujemy z gorącym makaronem. Smacznego :)

rolady1

rolada2