Zrazy wołowe

Zrazy wołowe

image_pdfimage_print

Witajcie Dziewczęta i Chłopcy :)

Dzięki Bogu, już koniec pierwszej części remontu elewacji i wreszcie można odpocząć, a i w wolnym czasie pomyśleć o blogu.

W końcu można się wyspać, zrobić pranie, wykąpać się jak człowiek i usunąć z zębów  styropian.
Dziś wymyśliłam sobie zrazy. 5 minut roboty. Łatwizna.

produkty
No to jedziemy :)

  1. Wołowina z udźca (70-80 dag), ładny kawałek , żeby dało się wyciąć podłużne plastry w poprzek włókien. Najlepiej dość cienkie.
  2. Plastry poklepać tłuczkiem, posmarować musztardą, dodać troszkę pieprzu, czerwonej papryki w proszku.

NIE SOLIĆ!

  1. Z jednego końca położyć mały paseczek słoniny (kupuję 10dag na całe danie) oraz kawałek kiszonego ogórka (3-4 szt. na danie).
  2. Całość zawinąć i spiąć wykałaczką.
  3. Zrazy umieścić w garnku. Podlać odrobiną wody i dusić w „sosie własnym” do miękkości pod przykryciem, acz wiadomo, że z wołowiną bywa różnie i każdy ma własne patenty.

kolaz1

Niedawno odkryłam szybkowar i zrobił mi te zrazy w kwadrans (!)

Jako dodatek, u nas obowiązkowa jest kasza gryczana i kiszone ogórki. Solimy na talerzu.

Wykałaczek nie jemy :)

Smacznego!

final-nowe

 

 

Comments are closed.